Wersja MVP. O czym należy pamiętać, wprowadzając produkt na rynek?

Sprzedaż B2B
Mariola Barzyk-Libura

Mariola Barzyk-Libura

Business Unit Director, Product Owner
wszystko.pl

O MVP pisano już na tym portalu wcześniej. Jednak teraz chciałabym omówić ten temat z perspektywy platformy zakupowej wszystko.pl, która w czerwcu tego roku właśnie z taką wersją weszła na rynek e-commerce. Postaram się na podstawie własnych doświadczeń przybliżyć, o czym należy pamiętać, wypuszczając MVP, oraz jakie zagrożenia czyhają za biznesowym rogiem.

widok z góry na osoby pracujące

Spis treści:

  1. Po co wypuszczać MVP?
  2. Kwestie, o których należy pamiętać
  3. Z jakimi zagrożeniami możemy się mierzyć?

Po co wypuszczać MVP?

O MVP, czyli minimum viable product, pisał już na ekomercyjnie Marek Kich w swoim artykule. W skrócie: MVP to wersja naszego produktu, która posiada podstawowe, a można wręcz powiedzieć – kluczowe funkcjonalności, które sprawiają, że klient końcowy lub użytkownik są w stanie wykonać pożądaną akcję, czyli konwersję. W przypadku platformy zakupowej, jaką jest wszystko.pl, konwersją dla nas będzie zakup zrealizowany przez konsumenta u któregoś ze sprzedawców zarejestrowanych na portalu.

Skoro mamy już zatem produkt z podstawowymi funkcjami, ale bez fajerwerków, do których użytkownicy są często przyzwyczajeni, to dlaczego nie poczekamy z wdrożeniem jeszcze kilku miesięcy (albo lat), by dać im od razu to, do czego przywykli?

Dlatego, że MVP daje nam wartość – i to od razu. Odbiorcy już na początku dostają to, czego chcą, a więc zakup ulubionego/niezbędnego (zaznacz właściwe) produktu. Większość z nich nie potrzebuje do tego udziwnień czy petard. Te oczywiście są istotne na dłuższą metę, ale na początku najważniejszy dla twórców jest feedback, opinia, krytyka, którą pozyskają z rynku. Dzięki niej jesteśmy w stanie wyłapać, co podoba, a co nie podoba się użytkownikowi, jakie funkcjonalności chciałby mieć w pierwszej kolejności, czego mu w naszym produkcie brakuje, a jest istotne z jego punktu widzenia.

I po to wypuszczamy MVP – by dowiedzieć się coś więcej o naszym własnym produkcie. I na bieżąco go doskonalić, by jak najszybciej wyjść z fazy MVP.

O czym pamiętać, wypuszczając MVP

Przy wchodzeniu na rynek z wersją MVP nie możesz zapomnieć o paru istotnych kwestiach. Przede wszystkim:

  • MVP to wersja podstawowa, ale nie wadliwa – jako twórcy udostępniamy użytkownikowi działający produkt, ze sprawnym intuicyjnym procesem, tak, by dokonał on konwersji. Nie wypuszczamy wersji z wadami lub defektami, które tę konwersję uniemożliwiają.
  • Poinformujmy użytkownika, że nasz produkt to MVP – nie oczekujmy cudów po MVP i tego, że już w pierwszych tygodniach użytkownicy będą wchodzić na naszą stronę www drzwiami i oknami, a media okrzykną ją fenomenem. Nie to jest celem MVP. Zamiast tego przewidujmy – wiemy, że nasz produkt MVP nie będzie doskonały, a raczej ubogi i prosty, więc zakomunikujmy to wcześniej naszemu użytkownikowi. Niech wie, z czym zetknie się w pierwszym okresie interakcji z produktem.
  • MVP wymaga od nas wytężonej obserwacji – wydanie MVP to nie koniec procesu. To dopiero jego początek, bo, jak już ustaliliśmy wyżej, celem MVP jest zebranie informacji zwrotnej od użytkownika. Dlatego bacznie przyglądajmy się wiadomościom, które przychodzą na nasze skrzynki pocztowe i social media, czytajmy fora i śledźmy publikacje w mediach na nasz temat. Pomoże to nam zebrać cenne informacje i wydobyć konstruktywną krytykę, która pozwoli doskonalić produkt.

MVP, czyli pewne ryzyka

ludzie pracujący nad projektem

Na koniec słów kilka o ryzyku, które niesie ze sobą udostępnienie użytkownikom wersji MVP

Po pierwsze, wydanie MVP samo w sobie jest narażeniem się na krytykę naszych klientów. Podstawowa baza funkcji jest często powodem zniechęcenia użytkowników czy irytacji. Nic dziwnego – odbiorcy są przyzwyczajeni do pewnych opcji i udogodnień, których zwykle na początku nasz produkt nie posiada.

Po drugie, zderzenie z rynkiem może spowodować, że rozminą się nasze plany i oczekiwania użytkowników. Wiedząc, że odbiorcy będą potrzebowali w pierwszej kolejności zupełnie innych rozwiązań, niż planowaliśmy, będziemy zmuszeni do przemodelowania road mapy i kalendarza wdrożeń.

Mimo tego ryzyka warto zastanowić się nad wdrożeniem tworzonego produktu w wersji MVP. Na dłuższą metę daje ona nie tylko sporo istotnych informacji od odbiorców, ale też pozwala uniknąć wielu błędów. Lepiej na początku sparzyć się lekko kilka razy, niż potem ponieść ogromne konsekwencje z powodu defektów, których nie zauważyliśmy na wcześniejszym etapie cyklu życia produktu.

Reklama

Przeczytaj również:

Artykuł
01.01.2024

Q-commerce: rewolucja w szybkich dostawach

Miłosz Nowakowski

Miłosz Nowakowski

Sales Director
brandly360.com

Artykuł
25.12.2023

Dlaczego warto zadbać o jakość opisów w e-commerce? 5 niepodważalnych argumentów

Maciej Sowa

Maciej Sowa

Specjalista ds. marketingu
agencjakuznia.pl

Ekomercyjni

Nowa, zamknięta grupa na facebooku. Dużo ekomercyjnej wiedzy, networking, pomoc. Tu się poznasz na e-commerce.

Zobacz grupę