Kraje nadbałtyckie w e-commerce. Szansa na rozwój biznesu czy strata czasu?

Edukacja i rozwój osobisty w e-commerce
Tomasz Łysoń

Tomasz Łysoń

PR & Marketing Specialist
atomstore.pl

Sprzedaż zagraniczna odgrywa coraz większą rolę w e-commerce. Wiele sprzedawców decydujących się wdrożyć cross-border do swojej strategii biznesowej zastanawiają się, od jakiego kraju czy regionu zacząć sprzedaż. Sprawdź praktyczne informacje o rynkach nadbałtyckich i przekonaj się, czy to miejsca, w którym chcesz prowadzić biznes.

Z tego artykuł dowiesz się:

  1. Dynamiczny rozwój w krajach nadbałtyckich.
  2. Szczególny nacisk na lokalność. Czy to problem dla polskiego sprzedawcy?
  3. Płatności online w krajach nadbałtyckich
  4. Metody dostaw, które preferują konsumenci na Litwie, Łotwie i w Estonii.
  5. Jak dotrzeć z komunikacją do klientów w tym regionie?

Kraje nadbałtyckie to określenie używane dla trzech krajów położonych na północny-wschód od Polski, czyli Litwy, Łotwy i Estonii. Kraje te są jednymi z najbardziej perspektywicznych rynków z punktu widzenia polskich przedsiębiorców. Litwa, Łotwa i Estonia to rozwijające się gospodarki, które aspirują do roli regionalnych hubów. Razem mają ponad sześć mln mieszkańców, a ponad 80 proc. obywateli tego regionu, to aktywni internauci.

baner ebook 1

Dynamiczny rozwój w krajach nadbałtyckich.

Handel elektroniczny w krajach nadbałtyckich, choć wciąż mniej zaawansowany niż w Polsce, zanotował znaczny postęp w ostatnich latach. Infrastruktura, logistyka oraz systemy płatności są obecnie porównywalne z bardziej rozwiniętymi zachodnimi rynkami.

Wartość e-commerce we wszystkich trzech krajach wynosi ok. 3 mld euro, a przeciętny roczny wzrost dla tych państw oszacowano na poziomie średnio 6,6 proc. Według prognoz ekspertów do 2025 roku łączna wartość ich rynków internetowych wyniesie 4,4 mld euro.

kraje nadbałtyckie wykres

Zgodnie z analizami przeprowadzonymi przez firmę MakesYouLocal, prognozuje się dynamiczny rozwój rynków bałtyckich w najbliższych latach. Szacuje się, że roczny wzrost handlu elektronicznego dla wszystkich trzech krajów przekracza 5 proc., chociaż istnieją pewne różnice między nimi.Najbardziej rozwinięty rynek e-commerce w Estonii rośnie rocznie o około 5,5 proc., w Litwie o 6,5 proc., a na Łotwie rozwija się z tempem zbliżonym do 8 proc.

Ciekawostka

Estonia jest jednym z najbardziej zinformatyzowanych państw świata, w którym 99 proc., usług publicznych administracji dokonywane jest online. W 2019 roku prawie 44 proc. wyborców w wyborach do krajowego parlamentu oddało głos przez internet, w tym samym roku prawie 47 proc. wyborców oddało online swój głos w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Szczególny nacisk na lokalność. Czy to problem dla polskiego sprzedawcy?

Konsumenci w krajach bałtyckich preferują nabywać produkty w lokalnych sklepach internetowych. Przykładowo 40 proc. Estończyków dokonuje zakupów wyłącznie w krajowych sklepach internetowych. To w żaden sposób nie powinno zniechęcać polskich przedsiębiorców. Dlaczego? Lokalni sprzedawcy posiadają ograniczoną ofertę towarów. Jest to charakterystyczna cecha rynku e-handlu w regionie nadbałtyckim. Wiele powszechnie dostępnych produktów, które można łatwo nabyć w Polsce, zwłaszcza w branży modowej i kosmetycznej, nie jest dostępnych na Litwie, Łotwie czy w Estonii.

W wyniku tego trendu rośnie ciągłe zainteresowanie zakupami międzynarodowymi. Należy jednak pamiętać o jednej bardzo ważnej kwestii. Tamtejsi klienci oczekują możliwości prostego zwrotu towaru, najlepiej bez dodatkowych kosztów, co nie zawsze jest łatwo dostępne w przypadku zakupów cross-border. Szukając brokera kurierów lub operatora logistycznego, już na samym początku warto ustalić możliwości i koszty zwrotów towaru.

Dodatkowym utrudnieniem w zakupach transgranicznych może być stosunkowo niska biegłość języka angielskiego wśród mieszkańców Estonii i Łotwy. W przeciwieństwie do tego, około 90 proc. Litwinów posiada przynajmniej podstawową znajomość języków obcych.

baner reklama 2

Płatności online w krajach nadbałtyckich

Większość transakcji na Litwie stanowią płatności wykorzystujące wspólną metodę płatności między bankami, taką jak NeoPay czy Banklinq, co daje ponad połowę wszystkich transakcji. Karty kredytowe zajmują drugie miejsce, odpowiadając za 37 proc. transakcji, na trzecim miejscu znajdują się takie platformy jak PayPal czy Webmoney (10% proc. wszystkich płatności).

Uwaga

Tradycyjne przelewy bankowe mają niewielki udział w krajach nadbałtyckich.
Karty kredytowe są posiadane jedynie przez co piątego Litwina, choć podobna sytuacja występuje na Łotwie, natomiast co trzeci Estończyk korzysta z tej formy płatności. Brak możliwości płatności kartą płatniczą może stanowić ograniczenie w przypadku zakupów na międzynarodowych platformach. Rozwiązaniem w takiej sytuacji są lokalne metody, takie jak Banklinq, która łączy instytucje finansowe z krajów bałtyckich, ułatwiając transakcje międzynarodowe.

Bardzo popularnym sposobem płatności w Estonii i na Litwie jest także płatność za pomocą elektronicznych portfeli, z udziałem wynoszącym odpowiednio 48 i 51 proc.

Metody dostaw, które preferują konsumenci na Litwie, Łotwie i w Estonii.

Klienci w krajach nadbałtyckich są wymagający. Poszukują oni różnorodnych opcji i bezpłatnych dostaw — zwłaszcza w zamówieniach, których wartość przekracza 40 euro (ok. 200 złotych). Rosną także oczekiwania dotyczące czasu dostawy. Dostarczenie zamówionego towaru w ciągu 2-3 dni nadal jest akceptowalne dla większości klientów, ale standardową praktyką staje się dostawa już następnego dnia po złożeniu zamówienia.

Zadbaj o sprawną logistykę, ponieważ sporym hamulcem w rozwoju e-commerce na Litwie i Łotwie jest długi czas dostawy. Aż 40 proc. Łotyszów twierdzi, że czas dostawy jest zbyt długi, co sprawia, że często decydują się dokonywanie zakupów w sklepach stacjonarnych.

Ciekawostka

Region nadbałtycki jest często nazywany hubem fintechowym. Litwa jest liderem w zakresie licencjonowanych instytucji płatniczych i pieniądza elektronicznego w Europie. Działa tam ponad 260 fintechów, z czego prawie 150 z nich posiada licencję na świadczenie usług finansowych, przykładowo Revolut.

Jak dotrzeć z komunikacją do klientów w tym regionie?

Po pierwsze SEO w Google

Google opanowało już praktycznie cały świat, nie inaczej sprawa wygląda na Litwie, Łotwie czy w Estonii. Ponad 95 proc. internautów w tym regionie korzysta z tej wyszukiwarki. Jeśli zatem rozważasz podbicie rynku e-commerce w krajach bałtyckich, wszelkie działania SEO powinny być nastawione na Google. Na obecną chwilę nie ma sensu skupiać się na Bingu, Yandex czy Yahoo.

Po drugie Facebook i Pinterest

Planując komunikację do konsumentów w tym regionie, należy wziąć pod uwagę fakt, że szczególnym zainteresowaniem cieszy się tam Facebook, a drugim medium społecznościowym pod względem popularności jest Pinterest. To stanowi kontrast w porównaniu do Polski, gdzie udział tego medium jest marginalny.

Po trzecie VKontakte

W Estonii jednym z przodujących mediów społecznościowych jest VKontakte, czyli rosyjski odpowiednik Facebooka. Wynika to głównie z faktu, że w Estonii istnieje znaczna mniejszość narodowa Rosjan, stanowiących aż ¼ całej populacji. W związku z tym można zauważyć, że w celu osiągnięcia sukcesu w krajach nadbałtyckich, należy skoncentrować się przede wszystkim na działaniach marketingowych na platformie Facebook, a następnie na Pintereście, a na estońskim rynku nie można bagatelizować VKontakte.

Rynek e-commerce w krajach bałtyckich rozwija się dynamicznie. Co roku odnotowuje się wzrost liczby internautów. Jeśli rozważasz rozpoczęcie działalności w tym regionie, warto zwrócić szczególną uwagę na to, że spora część produktów jest tam niedostępna. W związku z tym polscy przedsiębiorcy mają spore szanse na ekspansję w krajach nadbałtyckich.

Reklama

Przeczytaj również:

Ekomercyjni

Nowa, zamknięta grupa na facebooku. Dużo ekomercyjnej wiedzy, networking, pomoc. Tu się poznasz na e-commerce.

Zobacz grupę