Ile jest sklepów internetowych w Polsce? Szacunki i perspektywy na najbliższe miesiące

Platformy
Dawid Szajner

Dawid Szajner

CEO & Head of Sales
toponline.pl

Na to pytanie nie brakuje w sieci precyzyjnych odpowiedzi… ale ciężko doszukać się w nich spójności. Ile więc mamy sklepów internetowych w Polsce? 54 tysiące? A może jednak bliżej ćwierć miliona? Odpowiedzi na to pytanie szukałem przez ponad miesiąc, zapytałem też największe polskie platformy E-commerce. Oto, czego się dowiedziałem.

Liczba sklepów internetowych w Polsce według źródeł

Zacznijmy od tego, co o liczbie sklepów internetowych mówią źródła. Najczęściej spotykanym we wszelkich zahaczających o ten temat jest amerykańska firma Dun & Bradstreet, zajmująca się analizami rynku i dostarczaniem szeroko pojętych danych gospodarczych.

Rok do roku analizują oni liczbę e-sklepów w Polsce, a ich najbardziej aktualne badania wskazują, że na pierwszą połowę lipca 2022 w naszym kraju mieliśmy 54,3 tysiąca zarejestrowanych sklepów internetowych. Uśredniony wzrost na przestrzeni lat wynosił natomiast 350 nowych sklepów co miesiąc.

Liczba ta została jednak “wyciągnięta” z analizy KRS, a dokładnie, oznacza liczbę firm, których główną działalnością jest sprzedaż w internecie.

Wszystkich przedsiębiorstw, które mają w swoich wpisach KRS kod PKD 47.91.Z (Sprzedaż detaliczna prowadzona przez domy sprzedaży wysyłkowej lub Internet) jest w Polsce aż 250 tysięcy (!). W samym okresie styczeń - czerwiec 2022 kod ten dodało do swoich wpisów przeszło 19,6 tysiąca zarejestrowanych już firm.

Warto wiedzieć

Do grona tych obecnie 250 tysięcy przedsiębiorstw w ostatnich pięciu latach (od 2017) dołączyło aż 178 tysięcy firm, z czego aż 120 tysięcy tylko w samym 2021 roku!

Tak na marginesie, jakkolwiek dobre by to nie wyglądało, D&B donosi też, że jedynie 8% z tych 54,3 tysięcy przedsiębiorstw jest w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Miesięczny średni przyrost o 350 sklepów jest również efektem średniego miesięcznego rachunku sklepów rejestrowanych i wykreślanych w KRS. To około 865 sklepów otwieranych co miesiąc, ale i 525 sklepów zamykanych.

Jednak, dla kontrastu, analizy domen korzystających z systemów CMS charakterystycznych dla e-commerce, dowodzą, że w Polsce mamy obecnie nieco ponad 195 tysięcy sklepów internetowych. To drugie główne źródło danych na ten temat.

procentowy rozkłąd platform sklepowych w Polsce

Procentowy rozkład najpopularniejszych rozwiązań E-commerce w Polsce

Zbierając to szybko w całość, mamy sporą rozbieżność. Dane na lipiec 2022 prezentują się tak:

  • 54,3 tysiąca - Przedsiębiorstwa, których główną działalnością jest sprzedaż w internecie,
  • 250 tysięcy - Wszystkie przedsiębiorstwa prowadzące sprzedaż w sieci,
  • 195 tysięcy - Liczba domen korzystających z platform i oprogramowania dla sklepów internetowych.

Gdzie leży prawda?

To jest dobre pytanie. Mamy trzy bardzo aktualne liczby, ale każda ma swoje “ale” i żadna nie mówi wprost o ilości sklepów na rynku.

Zacznijmy od 54,3 tysiąca sklepów wg. D&B. Liczba ta bierze pod uwagę wyłącznie wpisy do KRS, więc każda spółka, pod którą funkcjonuje więcej niż jeden sklep (a wiecie zapewne, że to dość częste zjawisko) i tak jest liczona za jeden sklep. Dodatkowo odpadają wszystkie najmniejsze sklepy prowadzone jako jednoosobowa działalność gospodarcza - bo te nie podlegają wpisom do KRS, a tylko do CEiDG.

Pytajnik należy postawić też pod samym założeniem “główny kod PKD = sklep internetowy”.

Sprawa jest dość oczywista: główny kod sugerujący sprzedaż w internecie wcale nie znaczy, że firma prowadzi sklep internetowy - bo może też np. handlować na Allegro czy choćby na innym, dowolnym marketplace. Zgrzytów jest więc sporo, a te same kwestie niespójności i pomijania sklepów dotyczą i tych kolektywnych 250 tysięcy.

Jednak idąc dalej, gdy przyjrzymy się bliżej analizie domen, która to wykazała w Polsce 195 tysięcy sklepów, to i ona nie pozostaje bez skazy. Tutaj także poważne zgrzyty odnośnie zbierania i aktualności danych.

Po pierwsze, dane są agregowane automatycznie, a do ich zbioru kwalifikuje tylko to, czy dany serwis posiada zainstalowane któreś z charakterystycznych dla sklepów rozwiązań (CMS’ów / SaaS’ów). Jak nietrudno się więc domyślić, w tych 195 tysiącach siłą rzeczy znajduje się mnóstwo serwisów, które ciężko uznać za pełnoprawny sklep. Testowe serwisy, stron kompletnie niezwiązanych z e-commerce, ale posiadających zainstalowany WooCommerce, porzucone witryny, wygasłe domeny - przykłady można mnożyć.

Gdzie więc w obliczu tego wszystkiego leży prawda? Szczerze mówiąc: nie da się tego precyzyjnie określić. Zapewne gdzieś pośrodku - co zresztą próbowałem ustalić.

Liczymy sklepy internetowe - czyli w sumie co?

Zanim przejdę do przeglądu największy w Polsce platform SaaS, który dla Was opracowałem, małe przemyślenie odnośnie tych całych poszukiwań.

Wiecie, gdzie leży przyczyna tych ogromnych niespójności powyżej? W braku spójnych założeń do badania. Chcąc ustalić liczbę sklepów w kraju, trzeba by najpierw wrócić do początku i zacząć od precyzyjnego zdefiniowania, jak rozumiemy sklep internetowy.

No bo kiedy zaczyna się sklep? Gdy zrealizuje pierwszą transakcję? Wtedy, gdy zostanie zarejestrowany i może już sprzedać legalnie? Gdy ma już uruchomione funkcjonalności w serwisie niezależnie od stanu prawnego? A może gdy zostanie zarejestrowany z głównym PKD jako handel internetowy, niezależnie od istnienia czy nie samego serwisu?

No właśnie, to wcale nie takie proste, nie mówiąc już o zaprojektowaniu metody, która pozwoliłaby zebrać rzetelne i zgodne z definicją dane z całego rynku.

Takie badanie, o ile w ogóle możliwe, byłoby zwyczajnie strasznie trudne w realizacji - a przez to i pewnie horrendalnie drogie. No a tak właściwie, nikomu nie trzeba aż tak dokładnych informacji, dlatego więc zapewne zawsze pozostanie to w gestii szacowania.

Najpopularniejsze platformy E-commerce w Polsce

Tworząc ten artykuł, wpadłem na pomysł, że mimo wszystko spróbuję doszukać się jakichś zależności pomiędzy wskazaniami w analizach serwisów a realnymi liczbami. W końcu głupio byłoby napisać tekst, w którym wielkim wnioskiem byłoby “nie wiem, nie da się tego sprawdzić”, no nie?

W każdym razie pomyślałem, że skoro nie jestem w stanie ustalić liczby sklepów w Polsce ze źródeł, to zdobędę dane pierwotne. Porównam je z tym co mam i wyciągnę na tej podstawie jakieś w miarę bliskie prawdy szacunki.

Napisałem więc do czołowych polskich platform SaaS, m.in. z pytaniem o aktualną liczbę obsługiwanych sklepów. Od części dostałem odpowiedź, a razem z nią dane z pierwszej ręki (za co przeogromnie dziękuję!). Zanim jednak przejdziemy do tych danych, zobaczmy, co wskazuje analiza serwisów - żeby mieć co porównywać.

Warto wiedzieć

W poniższym zestawieniu pomijam rozwiązania open source np. WooCommerce i PrestaShop.

1. Shoper

Shoper to obecnie najpopularniejsza platforma SaaS w Polsce (mogąca pochwalić się największą liczbą indywidualnych Klientów). Nie trzeba jej zresztą chyba nikomu za specjalnie przedstawiać.

ilość sklepów Shoper

Na lipiec 2022 analiza serwisów wskazywała tutaj nieco ponad 17 tysięcy indywidualnych sklepów internetowych. Od Shopera dostaliśmy jednak informacje, z których wynika, że liczba ta jest mocno zaniżona (o czym więcej w akapicie “Dane z pierwszej ręki”).

2. Idosell

IdoSell to w Polsce TOP 2, ale platforma ta jest największa w kraju pod względem wielkości obsługiwanego obrotu i ilości transakcji (obsługują około 18% polskiego rynku towarowego!). Według danych z ich usług korzysta ponad 3700 sklepów, ale to również liczba wyraźnie zaniżona (tutaj też dostaliśmy dane pierwotne).

ilość sklepów IdoSell

3. ShopGold

Na miejscu trzecim ShopGold, na którym działa według analiz około 3200 sklepów internetowych. Czy to liczba bliska prawdzie? Nie wiem, bo niestety tutaj nie dostałem informacji zwrotnej.

ilość sklepów ShopGold

4. Shopify

Zaraz za czołówką, na miejscu czwartym znajduje się w Polsce Shopify. Platforma najpopularniejsza na świecie, ale u nas obsługująca zaledwie (lub aż) 2800 sklepów internetowych. Systematycznie zyskuje na popularności.

ilość sklepów Shopify

5. Takedrop

Miejsce piąte to trochę zaskoczenie, bo nietypowa platforma SaaS, a rozwiązanie dedykowane do dropshippingu, w tym dropshippingu usług. Na usługach Takedrop opiera swój biznes aktualnie około 2400 sklepów internetowych.

Niestety, ze względu na to, że jest to platforma w całym zestawieniu najmłodsza, tutaj nie ma jeszcze wykresu trendów w jej popularności na przestrzeni lat.

6. Skyshop

Miejsce szóste to Sky Shop, na którym działa ponad 2000 sklepów internetowych. Wykres w tym wypadku nie dostarcza zbyt wiele danych, bo prezentuje dane dotyczące ilości witryn stosujących dane rozwiązanie spośród miliona, 100 i 10 tysięcy najpopularniejszych stron na świecie.

ilość sklepów SkyShop

7. Magento (Adobe Commerce)

Z Magento (miejsce 7), korzysta obecnie w Polsce niemal 1800 sklepów internetowych. Swoją drogą ciekawe, ile z nich pojawiło się już po przejęciu platformy przez Adobe w 2020, a ile działa dłużej.

ilość sklepów Magento

8. SOTE

Miejsce 8 to SOTE, z 1450 sklepami internetowymi. Na wykresie popularności widać wahania, ponownie jednak nie skupiałbym się na nich za mocno - ze względu na małe liczby sklepów obsługiwanych, a pasujących do najpopularniejszego zbioru.

ilość sklepów SOTE

9. RedCart

Przedostatnie miejsce zajmuje znany dość dobrze RedCart. Z danych wynika, że korzysta z niego prawie 950 polskich sklepów internetowych.

ilość sklepów RedCart

10. Comarch e-Sklep

Stawkę zamyka e-Sklep Comarch, który to, według analiz witryn, obsługuje 800 sklepów internetowych. Tutaj jednak uprzedzam ponownie, że też jest to liczba wyraźnie zaniżona (więc i platforma powinna być wyżej), o czym za moment.

ilość sklepów Comarch

Dane z pierwszej ręki

Przeszliśmy przez TOP-kę według danych o serwisach internetowych, przejdźmy więc do porównania ich z informacjami, których udzieliły nam same platformy. Czy da się wyciągnąć z tego jakąś powtarzalną zależność?

Selly

Na początek platforma SaaS, która nie znalazła się w powyższym zestawieniu, a która podzieliła się z nami informacjami o liczbie swoich Klientów. Selly Shop obsługuje realnie ponad 500 aktywnie działających sklepów internetowych. Takiej informacji udzielił mi Adrian Prędkiewicz, Marketing Manager Selly.

Dla porównania, według danych, które rozpatrywałem wyżej, Selly ma mieć pod swoimi skrzydłami jedynie 363 sklepy internetowe. Liczba jest więc zaniżona o jakieś 140 sklepów - badanie wykazuje więc o 27% mniej obsługiwanych sklepów niż naprawdę.

Comarch e-Sklep

Obecnie posiadamy 2200 aktywnych sklepów internetowych

Dla przypomnienia, w zestawieniu danych z badania, Comarch e-Sklep miał obsługiwać zaledwie 800 sklepów. Badanie wykazuje więc o aż 64% mniej sklepów! Czyżby w tym wypadku platforma zbierająca dane miała problem z wykrywaniem tego, że dany serwis działa na oprogramowaniu Comarch?

Shoper

Shoper, niezmiennie na czołówce stawki polskiego rynku rozwiązań SaaS dla e-commerce pod kątem ilości sklepów, obsługuje ich już ponad 30 tysięcy. Takich informacji, razem z bardzo obszernymi danymi odnośnie wyników finansowych platformy dostarczył Paweł Rybak - Chief Commercial Officer (CCO) w Shoper.

Porównując analogicznie do poprzednich przykładów, rozbieżność danych z badania (17 tys. sklepów) a danych prawdziwych (30 tys. sklepów) również jest spora. To ponad 43% mniej obsługiwanych sklepów w badaniu niż naprawdę!

Idosell

Mamy prawie 7000 sklepów internetowych

Jak łatwo można więc policzyć, zaniżone odczyty ma także IdoSell (wg. badania 3700 sklepów). Platforma mogąca się pochwalić obsługą największej liczby transakcji oraz największą wartością obrotu towarowego ma przypisane w wynikach analiz o ponad 47% mniej obsługiwanych sklepów niż w rzeczywistości.

Co z tego wszystkiego wynika?

Cóż, na podstawie zebranych informacji nie sposób wskazać jednej wyraźnej zależności, przez którą można by przeliczyć dane o serwisach (i w ten sposób uzyskać bliski prawdzie szacunek). Dane udzielone dostawców oprogramowania wykazują jednak wyraźnie, że liczby wykazane w automatycznie agregowanych danych o witrynach są znacznie zaniżone.

Chciałbym móc podać Wam wartość, której byłbym jakkolwiek pewny, choćby z marginesem błędu rzędu 10 tysięcy, ale to na ten moment niestety, zwyczajnie niemożliwe.

Można by przypuszczać, że te 190 tysięcy jest zaniżone w granicach 30%, przez co realna liczba kręci się wokół 250 tysięcy, co pokrywałoby się z analizą KRS. Nie byłoby to jednak niczym poparte, więc miałoby wartość równą wróżenia z fusów.

Równie dobrze można przecież pomyśleć, że większość danych jest zaniżona tak jak odczyt Comarch (64%). To dałoby nam już odczyt potencjalnie wyglądający na mocno nierealny. Ale też, gdy weźmiemy pod uwagę ewentualne sklepy internetowe poza KRS-em (niewliczone w te 250 tysięcy), to już całkiem możliwy.

Tak czy inaczej, jestem przekonany, że idziemy już w setki tysięcy, a na pewno “setkę”. Całość zostawiam pod wasz osąd :)

Najbliższe miesiące w opinii ekspertów

Najbliższe kilka miesięcy będzie bardzo wymagające dla wielu sklepów internetowych. W mojej ocenie wiele z nich może nie przetrwać nadchodzącej recesji spowodowanej inflacją, która podgryza marże. Wiele biznesów, które nie myślały wystarczająco wcześnie o optymalizacji kosztów poprzez automatyzację pracy, outsourcing IT czy zdobyciu przewagi rynkowej nad konkurencją, może poczuć zimny oddech upadłości.

Z drugiej strony moje wewnętrzne przekonanie mówi, że czwarty kwartał 2022 zaskoczy nas odbiciem “in plus”. Co spowoduje, że e-commerce będzie reagował falami na rosnący popyt, przy jednoczesnej presji na oszczędności. Dlatego, jeżeli ktoś jeszcze o tym nie myślał, uważam, że warto podejść do zarządzania rozwojem pragmatycznie np. outsourcując prace czy nie wydając niemądrze budżetów np. na wdrożenia niepotrzebnych rozwiązań, czyli takich które nie będą poprawiały customer experience lub redukowały kosztu operowania.

Na drugą połowę roku patrzymy z optymizmem. Cieszy nas wysoki wzrost wskaźnika GMV, który pokazuje, że mimo wysokiej zmienności otoczenia rynkowego i rosnącej presji kosztowej, małe i średnie firmy napędzają wzrost polskiego e-commerce. Jako Shoper kontynuujemy mocny rozwój oferty sprzedaży wielokanałowej i międzynarodowej, jednocześnie wzmacniając segment usług pay-as-you-grow, które pozwalają rozwijać się sklepom korzystającym z naszego oprogramowania według ich potrzeb. Wszystko po to, by dynamika rozwoju klientów korzystających z platformy Shoper (ponad 30 tys.) była nadal większa od rynku.

Świadomość zbliżającego się kryzysu jest na porządku dziennym wśród polskich przedsiębiorców. Przed nimi czas wzmożonych działań - po stronie właścicieli sklepów internetowych stanie wyzwanie utrzymania dotychczasowego poziomu przychodów, zadbania o stałych klientów oraz o szeroko pojęte customer experience. Do tego dochodzą działania wspomagające rozpoznawalność sklepu w sieci: dobre prowadzenie działań marketingowych oraz pozycjonowanie swoich produktów.

Natomiast tak jak pokazał kryzys wywołany pandemią w 2020 roku, tak i w nadchodzących miesiącach może to być szansa na rozwój w branży e-commerce.

Najbliższe miesiące mogą zaowocować chęcią rozszerzenia sprzedaży internetowej na rynki zagraniczne. Może to być sposób dla polskich przedsiębiorców na poszerzenie sprzedaży o dodatkowe rynki i szansa na pozyskanie nowych klientów. Naturalnie będzie to okazja do pozyskania dodatkowego źródła przychodów. Przedsiębiorcy zyskają możliwość wejścia na zagraniczne portale marketplace lub rozszerzenia potencjału własnego sklepu internetowego.

Myślimy, że obecny kryzys może spowodować mniejszy popyt na wybrane produkty i usługi, co spowoduje większą konkurencję na rynku e-commerce. Spodziewamy się, że sprzedaż w internecie będzie rosnąć, ze względu na to, że coraz większa liczba konsumentów przyzwyczaja się do tego rodzaju zakupów, rezygnując ze stacjonarnych sklepów.

Warto jednak zwrócić uwagę, że podobnie jak inne biznesy w kryzysie, sklepy internetowe będą w większym stopniu się profesjonalizować. Przy większej konkurencji wymagane jest więcej pracy nad użytecznością, koszykiem, ofertą, a także marketingiem.

Spodziewamy się, że to zwiększy barierę wejścia do branży, w których dotychczas była ona dosyć niska, ze względu na m.in. brak funkcjonalności w sklepach lub ich przestarzały wygląd. Teraz gdy więcej firm zadba o doświadczenia użytkownika w internecie, znacznieciężej będzie dogonić je początkującym. Skuteczne wejście w e-commerce może wtedy wymagać większej ilości pomysłów i kapitału niż obecnie.

Co czeka e-commerce w najbliższych miesiącach?

Ciężko podsumować wszystkie te wypowiedzi w paru zdaniach, ale, generalnie, przyszłość e-commerce nie wygląda najgorzej. W pewnym sensie można powiedzieć, że stoimy przed momentem, w którym rynek mówi: sprawdzam. Mimo wszystko E-commerce w Polsce ciągle rośnie, i to w ogromnym tempie. Nie zapowiada się też, by cokolwiek miało go zatrzymać.

Kryzys może zweryfikować wiele biznesów, ale będzie też szansą - zresztą, na takie nastawienie wskazuje też ankieta, którą ostatnio przeprowadziliśmy wśród czytelników Ekomercyjnie. I w tym miejscu zakończę, bo myślę, że i tak napisałem już aż za dużo (skoro aż tutaj dotarliście, to czapki z głów dla Was).

Na sam koniec, podsumuję to jeszcze już nie tekstowo, a mówiąc :)

Reklama

Przeczytaj również:

Artykuł
26.09.2022

Ile jest sklepów internetowych w Polsce? Szacunki i perspektywy na najbliższe miesiące

Dawid Szajner

Dawid Szajner

CEO & Head of Sales
toponline.pl

Artykuł
04.11.2020

Dlaczego nie sprzedajesz przez Allegro? Dlatego…

Krzysztof Bartnik

Krzysztof Bartnik

CEO
imker.pl

Ekomercyjni

Nowa, zamknięta grupa na facebooku. Dużo ekomercyjnej wiedzy, networking, pomoc. Tu się poznasz na e-commerce.

Zobacz grupę